Muszę to wstawić xD Skisłam, gdy on to mówił. Co z tego, że jest na moim innym blogu?
,,Podejrzane.
Jakoś nie bardzo... Wcale.*Przewraca oczami*
Morda!
*Pogardliwe prychnięcie*
*Nadal zerka na siedzącego na książkach rysia, który czyści się za uchem*
Co się gapisz? Swego dajmona nigdy nie widziałaś?
Nasz cholerne szczęście, że nie jesteś materialny. Inaczej już dawno by cię tu nie było.
Umf, jaka szkoda *powraca do czyszczenia się* Niezwykle cieszy mnie twój smutek.
Ile średnio waży osiemdziesięciolitrowe akwarium?
Policz sobie. Ah, zapomniałem, z matmy jesteś głupsza od muchy po dekapitacji. A po co ci to?
Chcę wyliczyć z jaką siłą by na ciebie spadło, gdyby zachciało mi się je zepchnąć zupełnie (nie)przypadkowo.
Uwierz mi, że mam o wiele wyższy poziom progu bólu niż ty.
To nie ma sensu. Niby jak, skoro jesteś tylko wizualizacją mojej podświadomości, hym?
Nie jestem materialny! Sama to powiedziałaś, inteligentna inaczej! *klaszcze w łapy*"
U nas wiele się zmieniło... I wiem, że długo nie pisałam, ale... zaczęła się szkoła [*]
W każdym razie, nie zamierzam siebie dołować w tym poście, bo chyba bym się załamała totalnie.
W każdym razie, miałam urodziny. Magiczna data 12.10 wybiła. Raczej nie zaznaczyliście sobie tego czerwonym kółeczkiem w kalendarzu, więc was informuję. Z tej okazji, wczoraj, zrzuciłam wszystko z mojej komody i z pomocą dwóch par rąk (wujek i tata niezawodni w noszeniu szklanych kloszów)...
De! Z jaką pomocą! Nawet palcem nie kiwnęłaś we stawianiu tego stopionego piachu!
*wzrusza ramionami*... ustawiliśmy je na (większości) mojego mabelka. Teraz stoi i woda się odstawia. Musi być odstana, bo coś tam...To jest podobno lepsze dla ryb. W każdym razie, jest czterokrotnie większe niż moje poprzednie. Będzie co podziwiać.
Generalnie, zamierzeniem akwa było zapewnienie przestrzeni mojemu kochanemu Zdzisiowi (który jeszcze żyje. O dziwo o.O). Niestety, trzeba będzie zrobić wypad po rośliny, bo z braku przyzwoitego miejsca do pływania mój pupil wszystkie doszczętnie zdruzgotał i zrównał w piachem. Bywa.
Jeżeli chodzi o sprawy futerkowe/pokryte łuskami zamierzam zaciągnąć do własnej chałupy kolejne stworzenie, które będzie zmuszone znosić moje pieszczoty. Jeżeli myślicie, że to nie ryba, to brawo! Heeej!
Konkretniej: dwa szczury. Plan opracowany, wszystko poukładane, marzenia, nadzieje i niespełnione miłości są. Uszczurzanie rodziny trwa (zareagowali nieco gorzej, niż na wieść o tym, że ich własna córka rozmawia z dajmo-czymś we własnej głowie), najciężej z mamą. Ale postępy widać! Temat zakończę zdaniem Toke:
,,Jeżeli miałabyś się czegoś obawiać, najbardziej chciałbym aby była to obawa, że nawalisz w opiece nad zdrowiem i szczęściem dwóch małych, niewinnych stworzonek"
Jeśli chodzi o sprawy czysto dea, jak wiecie trafiłam do nowej szkoły, nowi ludzie... Co od razu nasuwa się daeminowi na głowę? ,,Hyyy D: Czy będą tu nowi AE? Muszę zacząć węszyć!"
Tak i było ze mną ^^ Ale grunt to badać ostrożnie, czyż nie?
Jak na razie śladów żadnych. Kropka.
Form też ostatnio nie zaliczyłam... Jako tako. Kiedy wracałam przez park z Toke, zmienił się w delfina na chwilkę, ale nie uważam tego za formę, którą można tu wpisać, nie przez te kilka sekundek. Moje nastawienie co do usytuowania też się nie zmieniło.
Swoją drogą, mam mega frajdę wizualizując Toke na lekcjach. Szczególnie na religii D: I matmie.
Ach, jeszcze coś! Tak na pozytywne zakończenie (jutro [mam nadzieję] będzie jeszcze jeden post, jeśli się wyrobię)... Wiecie, że Toke ma niesamowity talent taneczny? Opis sytuacji:
Ubrana w czarną kurtkę dziewczyna wychodzi z budynku, który wszyscy nienawidzą. Zakłada słuchawencje na uszy.
No i właśnie o to chodzi. Jeśli w tym momencie go zmaterializujesz, możesz być pewny, że zacznie robić jakieś dziwne akrobacje do muzyki. Nie powiem, że wygląda to genialnie :D W dodatku nie robi tego w jednej, jedynej formie. Je również zmienia do rytmu, nawet podczas jazdy samochodem leci sobie przez chodnik i wywija cuda wianki. Muszę kiedyś to zanimować.
Dobranoc, buziaki :*
PS: Pozdrawiam Martynikę, na pewno zajrzę na DB.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz