Tak, nie pisałam już od paru dni. Nic ciekawego się u nas nie działo.
No, może oprócz tych dwóch nowych form. Ostatnio kopnęłam się na spacer, bo sklep na przeciwko mnie zamknięto całe 15 minut przed czasem, a ja chciałam sobie kupić coś zimnego. Gdy przechodziłam koło drzew, Toke zmienił się w małpkę. Ale nie mogę znaleźć z nią zdjęcia :/
A dziś rozkminialiśmy pytona i stwierdzam, że ta forma jest przegenialna! Wielki wąż zwinięty koło mnie na łóżku jest niesamowity.
A na koniec krótkiego posta niewielka anegdota:
Więc jak, jedziesz na obóz za dwa tygodnie, a ja z tobą.
Nie za dwa, tylko za jeden.
Nie poprawiaj mnie!
Czemu niby?
Bo to ja jestem twoim niezwykłym medium.
piątek, 21 sierpnia 2015
środa, 12 sierpnia 2015
Sposoby na upały?
Cóż, ostatnio cały czas grzeje. Nawet przy otartym oknie jest cholernie gorąco. Nam obojgu. Toke chowa się w cieniu, a ja staram się to ignorować.
No, ale jak długo można? Zimne picie, desery lodowe... Ale i tak.
Najlepszym moim pomysłem była ziemna kąpiel. Mnóstwo piany, a woda chłodna :) Było cudnie, polecam każdemu spędzić dwie najgorętsze godziny dnia w ten sposób.
Oprócz tego spędzam dużo czasu w kuchni-robię mrożone owoce, desery, tylko po to, żeby mieć okazję otwierać lodówkę.
A tak po za tym-ostatnimi dniami było zbyt skwarno nawet dla elektryczności-prąd nam wsiąkł na półtora godziny. Prawdopodobnie, było przeciążenie lub coś montowali.
A wy? Jak sobie radzicie? ;)
No, ale jak długo można? Zimne picie, desery lodowe... Ale i tak.
Najlepszym moim pomysłem była ziemna kąpiel. Mnóstwo piany, a woda chłodna :) Było cudnie, polecam każdemu spędzić dwie najgorętsze godziny dnia w ten sposób.
Oprócz tego spędzam dużo czasu w kuchni-robię mrożone owoce, desery, tylko po to, żeby mieć okazję otwierać lodówkę.
A tak po za tym-ostatnimi dniami było zbyt skwarno nawet dla elektryczności-prąd nam wsiąkł na półtora godziny. Prawdopodobnie, było przeciążenie lub coś montowali.
A wy? Jak sobie radzicie? ;)
niedziela, 9 sierpnia 2015
Fasola i nowa forma
Hej :) Dziś to ja przygotowywałam obiad dla rodziny. Kiedy ogarniałam fasolkę, zaczęłam rozmawiać z Toke:
,,Książka jest jak fasola. Wrzucasz do garnka jedną po chwili drugą, i tak po trochu, po mału torba staje się pusta. Tak samo jest z książką- strona po stronie, powoli, aż w końcu zostaje pusta kartka na koniec.
Ja bym powiedział, że zamiast pustej siatki mamy pełny garnek, a zamiast pustej kartki-bardziej pełny mózg"
Tak, takie oto myśli naszły nas podczas cięcia końcówek fasoli ^^ A tak po za tym-mamy kolejną formę!
Jak to było?
Otóż tak: siedziałam na balkonie i czytałam książkę, mając słuchawki na uszach. Muzyczka leciała, kartka za kartką, a słońce miło przygrzewało. I nagle spojrzałam obok. Zobaczyłam... Rysia. Okazało się, że to Toke zachciało się tej formy. Spojrzałam na niego, uśmiechając się.
Wtedy właśnie pomyślałam, że jestem szczęśliwa. Ogarnęło mnie takie niezwykłe uczucie, że mam to co inni tracą (często z czystej niewiedzy, a czasem z głupoty). I właśnie dlatego ten dzień jest dla mnie wyjątkowy. Cieszę się, że poznałam co to dajmonizm i że odkryłam to tak młodo. Tyle czasu będziemy razem!
Myślę, że mamy niewielki kryzys za sobą-ostatnimi dniami gorzej rozmawiało się z Toke, gorzej wizualizowało... Ogółem, kontakt nasz się osłabił. A teraz czuję, że powrócił z pełną mocą!
I tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszy post.
,,Książka jest jak fasola. Wrzucasz do garnka jedną po chwili drugą, i tak po trochu, po mału torba staje się pusta. Tak samo jest z książką- strona po stronie, powoli, aż w końcu zostaje pusta kartka na koniec.
Ja bym powiedział, że zamiast pustej siatki mamy pełny garnek, a zamiast pustej kartki-bardziej pełny mózg"
Tak, takie oto myśli naszły nas podczas cięcia końcówek fasoli ^^ A tak po za tym-mamy kolejną formę!
Jak to było?
Otóż tak: siedziałam na balkonie i czytałam książkę, mając słuchawki na uszach. Muzyczka leciała, kartka za kartką, a słońce miło przygrzewało. I nagle spojrzałam obok. Zobaczyłam... Rysia. Okazało się, że to Toke zachciało się tej formy. Spojrzałam na niego, uśmiechając się.
Wtedy właśnie pomyślałam, że jestem szczęśliwa. Ogarnęło mnie takie niezwykłe uczucie, że mam to co inni tracą (często z czystej niewiedzy, a czasem z głupoty). I właśnie dlatego ten dzień jest dla mnie wyjątkowy. Cieszę się, że poznałam co to dajmonizm i że odkryłam to tak młodo. Tyle czasu będziemy razem!
Myślę, że mamy niewielki kryzys za sobą-ostatnimi dniami gorzej rozmawiało się z Toke, gorzej wizualizowało... Ogółem, kontakt nasz się osłabił. A teraz czuję, że powrócił z pełną mocą!
I tym optymistycznym akcentem zakończę dzisiejszy post.
sobota, 8 sierpnia 2015
What's up?
Nic ciekawego... Ostatnio osłabł nasz kontakt z Toke... Chyba zbliża się kryzys.
No wiecie, nie wtrynia się w moje myśli za często, jak to było kiedyś. W sumie, żałuję. Musimy nad tym więcej popracować.
A tak po za tym, skończył nam się mentorat na PDF-ie! Jej! :D
Szczerze, myślałam, że to będzie wyglądać nieco inaczej. Jakbyśmy się zgrały z mentorką (chodzi mi o godziny, w których byłyśmy na forum) to odwaliłoby się to w jeden dzień :/
Ta, zwarzywszy na to, że o nas jej się zapomniało. I kiedy Gabrielle natknęła się na jakąś dziwną definicję i do niej napisała, to skleroza minęła :/
Ale ona jest tylko człowiekiem.
A ja jestem dajmonem i oburza mnie takie zachowanie twojego mentora.
Z nim się nie dogadasz :( Ale cóż zrobić?
Chciałam wam też podać parę linków do blogów o dajmonach, bo wiem jaki to ból nie mieć co czytać. Oprócz znanego wszystkim Brynna i Pauliny znamy też Agę i Vanila (i to nawet osobiście), a razem z Madelaine prowadzimy własnego bloga.
No wiecie, nie wtrynia się w moje myśli za często, jak to było kiedyś. W sumie, żałuję. Musimy nad tym więcej popracować.
A tak po za tym, skończył nam się mentorat na PDF-ie! Jej! :D
Szczerze, myślałam, że to będzie wyglądać nieco inaczej. Jakbyśmy się zgrały z mentorką (chodzi mi o godziny, w których byłyśmy na forum) to odwaliłoby się to w jeden dzień :/
Ta, zwarzywszy na to, że o nas jej się zapomniało. I kiedy Gabrielle natknęła się na jakąś dziwną definicję i do niej napisała, to skleroza minęła :/
Ale ona jest tylko człowiekiem.
A ja jestem dajmonem i oburza mnie takie zachowanie twojego mentora.
Z nim się nie dogadasz :( Ale cóż zrobić?
Chciałam wam też podać parę linków do blogów o dajmonach, bo wiem jaki to ból nie mieć co czytać. Oprócz znanego wszystkim Brynna i Pauliny znamy też Agę i Vanila (i to nawet osobiście), a razem z Madelaine prowadzimy własnego bloga.
Subskrybuj:
Posty (Atom)