Będzie to mój pierwszy post ,,teorytyczny", bo jest nawalone tego tyle, że nie chciałam być szablonowa... I truć tylko o tym! Ale... czas nadszedł!
Jak poznałam Toke?
O dajmonach dowiedziałam się w ,,nieciekawy" sposób-szukałam członków do watahy i wpadłam na stronę Howrse pewnej graczki (jej blog podałam już w poście), zaciekawiłam się i zaczęłam szperać ^^ Zainteresowałam się tym i postarałam znaleźć ten głos. Poszło mi szybko-odpowiedzi przychodziły prędko i starałam się brać pod uwagę to, co płynie z głębi mnie, bo czasem zdarzało się tak, że odpowiadałam sama, a potem Toke.
Oczywiście nie każdemu idzie to tak szybko. Czasem, kiedy jestem mocno zdenerwowana nie słyszę, co on mówi. Najmilej rozmawia mi się z Toke, kiedy leżę już w łóżku, mam spokój i jest mi łatwiej mi się skupić i wyluzować.
PORADA: Bardzo dobrym pomysłem jest stwierdzenie jakim typem człowieka jesteś-słuchowiec, wzrokowiec, czy kinektyk. Ja osobiście nie jestem w ,,pełni" żadnym z nich, mimo, że przeważa u mnie słuchowiec. Czasem lepiej jest mi coś przeczytać, czasem przesłuchać. W dodatku zupełnie nie przeszkadza mi muzyka w czasie nauki/czytania, przeciwnie, wolę, kiedy coś mi gra.
Właśnie dlatego bardzo miło jest mi rozmawiać z Toke podczas słuchania muzyki. Jest to dla mnie genialny sposób poznawania dajmona. Czego słucham? Ostatniej nocy włączyłam sagę Zła, ale w wersji pianistycznej. Dla mnie takie spokojniejsze nuty są bardziej odpowiednie, łatwiej jest się uspokoić.
Jakie jeszcze sposoby? Generalnie, warto być spokojnym, kiedy chcesz się porozumieć z dajmonem. Warto też mieć o nich jakieś pojęcie. Aha, i wszyscy moi kochani pesymiści: macie go. Każdy go ma. Ale ludzie są różni, więc poznacie go w różnym czasie. Czasem łatwiej przychodzi wyobrażanie go sobie, czasem rozmawianie.
Jakieś pytania? Zapraszam na komentarze, postaram się odpowiedzieć :)
Nie jest to jakaś niezwykle teoretyczna notatka, ale czasem może pomóc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz