wtorek, 7 lipca 2015

Orzeł

Wczoraj wieczorem miałyśmy kolejny wypad na zakupy-żeby kupić parę ubrań potrzebnych na obóz. Mama wahała się też nad kamizelką jeździecką, ale w końcu zrezygnowałyśmy... Nie jestem zwolennikiem.

Inaczej-Toke znów dostał nową formę. Gdy wracałyśmy do domu samochodem, stwierdził, że nie chce mu się kicać jako jeleń, próbując nas dogonić, więc wybraliśmy inną formę. Teraz, puki jeszcze nie jesteśmy usytuowani chcemy eksperymentować z postaciami jak najwięcej, dopóki możemy. Jest to świetna zabawa. Dreszcz mnie przeszedł, kiedy patrzyłam jak Toke mija słupy.
Ona próbowała mi wmówić, że się popisuję.
A co, nie robiłeś tego?
Ym... Wcale :)

Na obóz wjeżdżam za trzy dni, więc nie spodziewajcie się postów. Postaram się wam to skrócić po powrocie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz