niedziela, 5 lipca 2015

Rower?

Czterdzieści minut temu wróciłam z rowerowej wycieczki. Cel był bardzo szczytny-McDonalds ^^

Kolarstwo z dajmonem było świetnym pomysłem-Toke chyba też świetnie się bawił. Dziś nie będzie jego sarkastycznych odpowiedzi.

Nie ważne, musicie to znieść :D Podróż zajęła nam nieco ponad dwie godziny. Bardzo miło było patrzeć, jak Toke pod postacią sarny biegnie koło mojego roweru. Jedyna wada tego wyjazdu to temperatura-był okropny skwar. Dopiero potem zrobiło się chłodniej i przyjemniej. W związku z tym, kiedy wróciłam do domu, nalałam sobie chłonnej wody do wanny i zrobiłam sobie zimną kąpiel. Było bardzo przyjemnie, po dwóch godzinach na słońcu. Twierdzę, że było na prawdę super, zapewne to powtórzymy, ale celem nie będzie już restauracja, tylko las lub jezioro.

A ja znów mam radochę z moich ryb. Wrzuciłam mojemu zbrojnikowi tabletkę, bo już oczyścił akwarium z glonów, a zamiast niego, skubią to gupiki. Zdzisław się skrada to tej tabletki i próbuje na wszystkie sposoby się dostać xD.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz